Niemowlak z telefonem

Z każdym kolejnym pokoleniem nadchodzą zmiany. To nieuchronne, postęp techniki jest tak samo naturalny jak i dorastanie. Doskonale tę prostą zasadę znają i rozumieją producenci telefonów komórkowych. Niemal od niemowlaka dziecko jest przyzwyczajane do komórki. Wpierw są te zabawkowe, które przypominają najnowsze modele dla dorosłych, później jest komórka przeznaczona dla dzieci. Specjalne aplikacje dostępne w tych komórkach są wciągające i w pewnym sensie przywiązują do firmy. O ile samo korzystanie przez dzieci z telefonu jest rzeczą oczywistą, wymogiem obecnych czasów, o tyle brak kontroli nad tym nie wróży niczego dobrego. Telefon w rękach dziecka z jednej strony jest tak naprawdę spokojem rodzica, zwłaszcza jeśli mówimy o dzieciach ze szkoły podstawowej. W końcu to czas, kiedy maleńkie dzieci wkraczają na swoją drogę, nieudolnie, ale w miarę samodzielnie. To samodzielne wyprawy z kolegami na boisko, czy też powroty do domu z zajęć. Niestety jest też druga strona medalu, której żaden producent nie jest w stanie zmienić. Nieumiejętne i niewłaściwe korzystanie z komórki. A więc nagrywanie godnych pożałowania filmów urągających innym osobom, to reklamy o treści co najmniej erotycznej, to też swobodny dostęp do wszystkich informacji zaczerpniętych z sieci. Bez rozsądnej kontroli rodzicielskiej telefon może stać się niemal przekleństwem. Dając dziecku telefon trzymaj rękę na pulsie, rozmawiaj, uświadamiaj i ucz.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Telefon z pomocą

Rynek telefoniczny z roku na rok wprowadza innowacyjne rozwiązania, które mają być pomocą i ułatwieniem dla korzystających. To też sposób na dotarcie do większej ilości potencjalnych klientów. Niedostosowanie aparatów do konkretnych potrzeb wiązało by się z wykluczeniem określonej grupy ludzi, którzy po prostu nie byli by w stanie sprawnie korzystać z nowoczesnych telefonów. Stąd też ukłon w stronę osób niepełnosprawnych, chorych a także starszych. Tak zwana seria telefonów dla seniora, to tak naprawdę linia aparatów skonstruowanych w taki sposób, by nawet osoby niedowidzące, niedosłyszące czy właśnie po prostu w podeszłym wieku mogły czuć się swobodnie. Aplikacje nie są skomplikowane. W zasadzie przypominają pierwsze telefony – czyli podstawowe funkcje dzwonienia, odbierania połączeń i wysyłania smsów. Rzadko te aparaty są wyposażone w inne funkcje typu wiadomości mms, czy robienie zdjęć. Natomiast mają wbudowany szalenie ważny przycisk sos, który po odpowiednim zaprogramowaniu, w przypadku zagrożenia wysyła wiadomości, bądź wykonuje połączenie do wpisanej listy osób a także na pogotowie. Sporym atutem są bardzo duża klawiatura, czasem z podświetlanymi przyciskami. Oprócz tego spory wyświetlacz i głośny dzwonek. Dzięki temu po te aparaty sięgają także osoby niepełnosprawne, które mają kłopot ze sprawnym poruszaniem dłońmi, czy też są niedowidzące. Telefon dla seniora ma szerokie spectrum zainteresowania i jest wprowadzany w ciągle nowszych modelach.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dziecko pod kontrolę

Jakiś czas temu sensację i żywą dyskusję wzbudził program o japońskich rodzicach, którzy za pomocą telefonów komórkowych prowadzą ścisłą kontrolę nad swoimi dziećmi. Podnoszono głosy, że jest to wręcz niemoralne, że szpiegowanie w każdym momencie jest odebraniem jakiejkolwiek wolności. Kontrola tamtych rodziców istotnie trwała przez całą dobę. Dzieci miały wgrane w swoje komórki lokalizatory i podsłuchy rozmów. Wszelkie wiadomości czy też jakiekolwiek uruchomienie aplikacji zostawało natychmiast wyświetlane równocześnie u rodziców. W każdej chwili rodzice mogli sprawdzić w którym dokładnie miejscu znajdują się ich pociechy. Faktycznie można było odnieść, że pewne granice zostały przekroczone, a tłumaczenie takiego zachowania troską o bezpieczeństwo było naciągnięte. Abstrahując od tamtego reportażu można jednak znaleźć i dobre strony w tym wszystkim. Z resztą są one coraz częściej stosowane przez polskich rodziców. Maluchy, które rozpoczynają swoją edukację są już w posiadaniu swojej własnej komórki. Nierzadko rodzice instalują aplikację lokalizatora. Każdy operator posiada w swojej ofercie taką opcję. Coraz częściej też zakłada się maluchom blokady na reklamowe wiadomości tekstowe, które czasem zawierają treści wyłącznie dla dorosłych. Jednak na rodzimym rynku dziecięce telefony nie są naszpikowane lokalizatorami i aplikacjami przekierowującymi wszystko. Są faktycznie pomocą i dają pewny kontakt z dzieckiem. Naturalnie nie ma nic dziwnego ani nic złego w tym, że dzięki tym urządzeniom rodzice mogą sprawdzić gdzie i z kim przebywa ich największy skarb. Nota benne dzieci coraz częściej mają świadomość prawidłowego używania telefonu, a także doskonale – czasem nawet i lepiej niż rodzice – orientują się na tym rynku.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Potrzeba czy już uzależnienie

Przeważająca większość nosi go przy sobie – telefon. Kiedyś synonim luksusu zarezerwowany wyłącznie dla klasy wyższej i uprzywilejowanej. Na dzień dzisiejszy jest rzeczą powszednią, można by powiedzieć, że jest tak samo ważny jak klucze do mieszkania. Zmieniła się też jego funkcyjność. Wpierw telefonia komórkowa zadziwiała chociażby możliwością wysyłania wiadomości sms czy mms, później dołączono do telefonów możliwość wykonywania zdjęć i nagrywania filmów, kolejno przyszła pora na dostęp do Internetu. Teraz telefon ma tak wiele funkcji, że staje się prywatnym, kieszonkowym komputerem, kartą płatniczą czyli dostępem do świata zewnętrznego. Jednak im więcej go w codzienności tym większe zagrożenie uzależnieniem. Ciekawe i wciągające aplikację będące na wyposażeniu telefonu działają jak magnez. Znane są osoby, które praktycznie nie odrywają się od komórkowych gier, które prowadzą z innymi osobami w różnych zakątkach globu. Kolejne osoby nie wyobrażają sobie życia bez profili społecznościowych, stąd też komórka jest dla nich nieustannym łączem, gdziekolwiek by nie były. Paradoksalnie urządzeni, które miało służyć staje się pętlą, smyczą, która zniewala i rządzi. Popaść w telefoniczny nałóg można na wiele sposobów. To nieograniczone wysyłanie smsów, czy niekończące się rozmowy telefoniczne – zwłaszcza jeśli odbiorca jest tuż obok. Jak rozpoznać to uzależnienie? Nie jest to wcale takie proste, ponieważ jak już zostało to nadmienione, telefon posiada praktycznie każdy i każdy z niego korzysta. Natomiast jeśli staje się on nadrzędną częścią życia, bez niego człowiek jest nerwowy i potrafi zachowywać irracjonalnie to można przypuszczać, że sprawy komunikacji stały się lepką pajęczyną. Tak więc telefon tak, ale rozsądnie. To on ma nam służyć a nie my jemu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn